Od jakiegoś czasu obserwuję narastający trend na tworzenie logo województw, powiatów, gmin, czy miast. O ile pierwsze trzy są często książkowym przykładem nieporadności w projektowaniu i wybieraniu logo, o tyle logo miast to często znaki ciekawe i wartościowe.
Przeciwnicy tworzenia logo dla miast jako swojego głównego argumentu używają tego, że prawie każde miasto ma przecież logo – jest nim herb. Ja jednak uważam, że herb spełnia inną funkcję, niż logo. Herby w Polsce powstawały już w XIII wieku, oczywiście z czasem ewoluując, jednak wiele ich pierwotnych elementów przetrwało do dziś. Identyfikują one miasta, ale często w sposób jasny jedynie dla pasjonatów heraldyki i historii. Dlatego też herb nie może i nie jest w stanie pełnić takiej roli jak współczesne logo.

Po co miastu logo?

W teorii po to, by w jasny i klarowny sposób wyróżnić miasto, zidentyfikować je na tle innych, przekazać wartości, jakie to miasto ma prezentować i promować. Idea szczytna i sensowna. Jeśli więc władze miasta ustalają długoterminową strategię jako promującą kulturę, sztukę i kreatywność – powinny wybrać logo odwzorowujące, prezentujące, bądź nawiązujące do tych wartości. Co innego może chcieć promować strategia rozwoju dla miasta? Przemysł, turystykę, modę, sektor finansowy, rybołówstwo, sport, ekologię i wiele innych cech. Ważne, by postawić na jedną, góra dwie rzeczy, i konsekwentnie się tego wyboru trzymać. Logo jest więc jednym z elementów strategii promocji miasta. Nie może być jedynym jej elementem, musi mieć wsparcie w innych działaniach, między innymi w komunikacji wizualnej, public relations, reklamach, artykułach prasowych, ale przede wszystkim: w działaniach. Nawet najbardziej ekologiczne logo i kampania reklamowa nie zdadzą się na nic, jeśli samo miast będzie brudne i pozbawione zieleni.

Jak w praktyce wygląda tworzenie logo dla miasta?

Najczęściej jest to w drodze konkursu, którego zwycięzcą jest niestety często firma, która zaoferuje projekt najtańszy. Tak jest skonstruowane polskie prawo, że w większości takich przypadków cena jest de facto jedynym kryterium. Zdarzają się jednak konkursy, w których o wygranej decyduje jury. Jeśli zasiadają w nim osoby wywodzące się z lokalnej społeczności i mające pojęcie o projektowaniu logo to dobrze. Gorzej, gdy o wyborze zwycięskiego projektu decydują radni na drodze głosowania. Jest to rozwiązanie najgorsze z możliwych, ponieważ nie mają oni pojęcia o projektowaniu. Nie są w stanie przewidzieć jak logo wytrzyma próbę czasu – przez co mogą wybierać projekty modne, które już po roku będą przestarzałe i wymagać będą zmiany. Mogą wybierać projekty, które “mówią jak najwięcej” czego najlepszym przykładem jest logo wielu gmin i powiatów pokazujące łąkę, rzekę, słońce i drzewko. Taki wybór natychmiast unieważnia logo jako rozpoznawalne, bo słońce, trawa i drzewa są w każdym polskim mieście i nie jest to nic wyróżniającego. Radni nie są także w stanie przewidzieć jakie możliwości rozbudowy oferuje dany projekt, ani jak będzie się “zachowywał” podczas zastosowań nietypowych – w małej wielkości, w druku jednokolorowym i tak dalej.

O co chodzi z możliwością rozbudowy logo?

Najprościej rzecz ujmując logo dla miasta powinno dać możliwość “podpięcia” jego samego do rozmaitych wydarzeń. Jak to wygląda w praktyce? Załóżmy, że nasze miasto uzyskuje tytuł “polskiej stolicy książki na rok 2016”. Albo otrzymuje jakieś wyróżnienie na arenie międzynarodowej, którym chce się pochwalić. Jeśli identyfikacja wizualna miasta byłą tworzona z głową – od razu wiadomo jak zakomponować te krótkie informacje z logo miasta. I przy każdym nowym wydarzeniu informacje te są komponowane w sposób jednolity. Wszystkie takie “eventy” tworzą spójną całość, a zarazem są nieco od siebie inne. Podobnie ma się rzecz z wydarzeniami takimi jak “Trwa budowa obwodnicy”, czy “segregujmy śmieci”. Od razu wiadomo, jak te informacje powiązać z logo miasta, jakiego użyć fontu, jakiej ma on być wielkości, koloru i w jakiej proporcji do znaku głównego. Jeśli tego nie przemyślano od razu, skończy się to tworzeniem co miesiąc nowego logo z okazji każdego kolejnego wydarzenia, remontu, czy inicjatywy.
Reasumując: wielu miastom, zwłaszcza tym prężnie działającym i komunikującym się ze swoimi mieszkańcami oraz turystami, przyda się odpowiednie logo.

W parze z logo musi jednak iść dopasowana identyfikacja wizualna i klarowny pomysł na komunikację z odbiorcami.

Bez tego miasto wejdzie po prostu w posiadanie znaku, z którym nikt nie będzie wiedzieć co zrobić.